Owoc dzikiej róży to jeden z tych surowców, które w suplementach pojawiają się od dawna i nadal mają sens. Warto wiedzieć, czym właściwie jest to, co trafia do kapsułki, bo pod jedną nazwą kryją się produkty bardzo różnej jakości.
Co zbiera się z krzewu
Surowcem są owoce róży dzikiej, zbierane po pierwszych przymrozkach, kiedy miąższ jest już miękki. Zbiór jest ręczny i krótki — okno trwa kilka tygodni jesienią. To jeden z powodów, dla których dobry surowiec kosztuje.

Suszenie decyduje o wartości
Świeży owoc trzeba wysuszyć szybko i w kontrolowanej temperaturze. Suszenie zbyt gorące niszczy część zawartości, zbyt wolne pozwala rozwinąć się pleśni. Różnica między surowcem suszonym prawidłowo a takim, który przeszedł przez zbyt wysoką temperaturę, jest niewidoczna gołym okiem, a wychodzi dopiero w badaniu.
Dlaczego łączy się ją z witaminą C
Witamina C stosowana w suplementach to najczęściej kwas L-askorbinowy — czysty związek, dobrze zbadany i tani w produkcji. Dodatek wyciągu z dzikiej róży wnosi obok niego naturalną matrycę owocu: flawonoidy i inne związki obecne w surowcu. Połączenie jest stosowane od dziesięcioleci i pozostaje jednym z popularniejszych zestawień w tej kategorii.
Okno zbioru trwa kilka tygodni jesienią. To jeden z powodów, dla których dobry surowiec kosztuje.

Na co patrzeć na etykiecie
Sprawdź, czy podano masę wyciągu i stopień jego standaryzacji, a nie samą nazwę surowca. „Z dziką różą” bez liczby może oznaczać dowolną ilość, łącznie ze śladową. Wartość ma też informacja o pochodzeniu surowca — region zbioru mówi o warunkach, w jakich rósł krzew.



